Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się słyszeć: „Przesadzasz”, „To nie tak jak myślisz”, „Tak ci się tylko wydaje”? Czy z powodu słów lub zachowania drugiej osoby zdarzyło się wam podważać własne przeczucia lub nawet zdrowie psychiczne? Czy bliska relacja wprowadzała was w stan zagubienia i konsternacji? Opisane powyżej sytuacje to tylko kilka przykładów działania gaslightingu, który staje się coraz bardziej rozpowszechnionym tematem wśród osób zgłaszających się po pomoc psychologiczną. Coraz więcej badań dowodzi, że zetkniemy się z nim przynajmniej raz w życiu.
Gaslighting został wybrany słowem roku 2022 przez News Merriam-Webster (najstarszego amerykańskiego wydawcę słowników). Wyszukiwanie tego pojęcia w internetowych słownikach wzrosło kilkukrotnie w ciągu ostatnich kilku lat. Sam zwrot pochodzi z 1938 roku, kiedy to Patrick Hamilton, pisarz i dramaturg, wydał mroczną opowieść osadzoną w epoce wiktoriańskiej. Jest to thriller ukazujący, jak kłamstwa i oszustwa jednej osoby mogą doprowadzić do szaleństwa drugiej. Od tamtej pory wyprodukowano kilka sztuk oraz filmów na podstawie tej zatrważającej historii, a najbardziej znaną nam ekranizacją jest „Gasnący płomień” z 1944 roku. Obraz ten opowiada o małżeństwie, w którym ona podejrzewa go o popełnienie morderstwa. Żeby prawda nie wyszła na jaw, mężczyzna zaczyna się nad nią znęcać psychicznie w niezwykle wyrafinowany i inteligentny sposób. Robi to tak konsekwentnie i długo, że kobieta zaczyna wierzyć w swoją chorobę psychiczną, zaczyna wątpić w to, co widzi i nie potrafi odróżnić prawdy od fikcji. Od tamtej pory zwrot „gaslightingować kogoś” wchodzi do codziennego użytku i oznacza znęcanie się psychiczne nad kimś i manipulowanie nim po to, by myślał, że popada w obłęd.

Jest to rodzaj manipulacji, w której ofiara z czasem przestaje wierzyć swoim osądom, staje się zdezorientowana, zalękniona, a nawet traci zaufanie do swojej pamięci, czy ogólnie percepcji. Trudno nie mówić w tym przypadku o wyrafinowanej i świetnie zamaskowanej przemocy psychicznej, która ma miejsce w bardzo bliskich relacjach. Nierzadko sama ofiara nie zdaje sobie sprawy, że jest manipulowana, ponieważ gaslighting często opiera się na zainteresowaniu i trosce, które mieszają się ze złością i agresją. Osoba, która początkowo sprawia wrażenie idealnego, dbałego partnera z czasem staje się kimś, kto w białych rękawiczkach decyduje o naszym życiu i zaczyna wykorzystywać nasze reakcje sprzeciwu jako przejaw słabości lub niepoczytalności.
Najtrudniejszym aspektem opisywanego fenomenu jest to, że występuje on wyłącznie w relacjach bliskich: romantycznych, przyjaźni, w pracy, a nawet na linii rodzic–dziecko.
Niełatwo w nich poddać w wątpliwość właściwość zachowania drugiej osoby czy jej dobre intencje. Z góry zakładamy, że kieruje nią troska lub chęć opieki. Przecież najbliżsi są po to, by nas chronić, wspierać. Z tego powodu nieraz mamy mamy do czynienia z 40-letnimi osobami, które nie są w stanie wyzwolić się spod władzy matki lub ojca. Nie potrafią podejmować samodzielnie decyzji i popadają w niekończącą się zależność od rodziców.
Jak rozpoznać gaslightera? Czy ma on jakieś szczególne cechy, na które warto zwrócić uwagę? Techniki manipulacyjne najczęściej stosowane są przez osoby o rysie psychopatycznym lub narcystycznym, nie potrafiące tworzyć związków opartych na poczuciu bezpieczeństwa i zaufaniu. Ich działania mają na celu utrzymanie relacji, uzależnienie drugiej osoby od siebie lub wyratowanie się z poczucia winy i konsekwencji za popełnione błędy lub krzywdy. Sporo swojej energii poświęcają na odwrócenie uwagi od własnych słabości. Podejmują działania dążące do przejęcia władzy nad bliskim, jego myśleniem i decyzjami. Potrafią odczuwać satysfakcję obserwując dezorientację, zagubienie i uległość drugiej osoby.
Nie oznacza to jednak, że ten rodzaj przemocy jest stosowany całkowicie świadomie i zamierzenie. Badania przeprowadzone przez Jaya Cartera mówią nam, że tylko 1% badanych intencjonalnie stosuje metodę kontroli emocjonalnej, 20% stosuje ją jako mechanizm obronny w sytuacji zagrożenia, a reszta korzysta z niej zupełnie nieświadomie i bardzo rzadko. Oznacza to, że manipulator może nie definiować swoich czynów jako przemocy emocjonalnej, a podważanie uczuć partnera i zrzucanie winy odczuwać i przedstawiać jako zły nawyk.
Najczęstszymi objawami gaslightingu są:
- dyskredytowanie – „Wydajesz się zmęczony, czy jesteś pewien, że dasz sobie z tym radę?”, „Jesteś pewien, że to praca dla ciebie?”,
- posądzanie o problemy w zakresie regulacji emocji – „Znowu przesadzasz!”, „Jesteś taka wrażliwa”,
- zaprzeczanie – „To wcale nie było tak, jak mówisz. Pozwól, że ja opowiem tę historię”,
- kłamstwa – „Nigdy coś takiego nie miało miejsca”,
- uderzanie w czułe punkty, wykorzystywanie słabości,
- izolowanie od innych osób – „Te twoje koleżanki zdecydowanie próbują nam zaszkodzić. Nie powinnaś im wierzyć”,
- wmawianie chorób, zaburzeń psychicznych.
Wymienione działania w łatwy sposób przyczyniają się do powstania u manipulowanej osoby wiru wątpliwości i dezorientacji. Powoli zaczynamy podważać własne emocje i odczucia, przestajemy ufać instynktowi i wewnętrznym wrażeniom. Na ten rodzaj kontroli w relacji najbardziej narażone są osoby, które zmagają się z niskim poczuciem własnej wartości, nie
wierzą w swoje możliwości i potencjał, a przekonania budują za pomocą zewnętrznych odnośników. Nie potrafią szukać odpowiedzi wewnątrz siebie, zawsze poszukując ich u innych, wierząc we różnego rodzaju przekazy. Taki rodzaj przemocy powoli może doprowadzić do stopniowego zanikania odporności psychicznej, a co za tym idzie, zdolności do radzenia sobie z wyzwaniami, problemami lub presją. Utrata własnej sprawczości sprawia, że oprawca staje się ostatnią deską ratunku, ostatnim oparciem i zaczynamy obawiać się utraty tak istotnego obiektu. Relacja romantyczna przeradza się zatem w pewien rodzaj symbiozy.
Jak wiadomo jedyną metodą na poradzenie sobie z manipulacją jest prawda, która ma szansę osadzić nas w rzeczywistości. Jak wspomniałam, będąc w bliskiej relacji z osobą, która stosuje gaslighting , bardzo trudno jest zorientować się we własnej krzywdzie. Warto w tej sytuacji skorzystać ze wsparcia i intuicji innych bliskich nam osób. Jeśli zdarzyło wam się usłyszeć niepokojące uwagi przyjaciela lub przyjaciółki na temat tego, jak jesteście traktowani w swojej relacji, może warto się nad tym dłużej zastanowić. Osoby, które dzielą się swój a historią doświadczania gaslightingu często zwracają uwagę, że dzielenie się nią i obserwowanie reakcji innych osób było momentem, kiedy podjęły działania w kierunku budowania na nowo kontaktu z własnymi odczuciami i przekonaniami. Nierzadko wskazuje się również journaling1 jako formę autorefleksji i wzmacniania własnych zasobów w zakresie opiniowania i rozumienia przeżytych wydarzeń. Oczywiście oprócz korzystania z własnej sieci wsparcia w przypadku wychodzenia z toksycznej pułapki gaslightingu warto też skorzystać z porad specjalisty psychologa lub psychiatry, którzy pomogą odzyskać wiarę w siebie i swoje możliwości.
Autor: mgr Oliwia Maliborska
Piśmiennictwo:
https://www.youtube.com/watch?v=v4P2Qwh1QCU
https://www.glospedagogiczny.pl/artykul/gaslighting-przemoc-ktorej-nie-widac
Romańczuk-Grącka, M. (2021). Gaslighting jako forma przemocy psychicznej. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie.
Galan, J.J.S., Figueroa Varela, M. (2017). Gaslighting. La invisible violencia psicológica Gaslighting. The invisible psychological violence. Uaricha (14): 53–60.
Sweet, P.L. (2019). The sociology of gaslighting. American Sociological Review, 84(5): 851–875.